Krawat

Ostatnio mnie wzięło na krawaty. Na początku odkryłam, że nie mam problemu z zawiązaniem węzła na szyi męża, za  to kompletnie nie mam pojęcia, jak to zrobić na swojej – na szczęście mąż był wyrozumiały i posłużył za manekin.

 

Krawaty są piękne i kompletnie niedocenione, ale trzeba też umieć je nosić. Przyznam, że na moim obfitym biuście wyglądał nieco komicznie i miał tendencję do wybrzuszania się niczym ciekawska kobra. Jednak i tu sobie poradziłam – wybrałam węższy, gładki, użyłam eleganckiej spinki. Założyłam kostium i spojrzałam w lustro.

 

Słowo daję, jeden mały szczegół garderoby, a w swoich własnych oczach zyskałam tak około 100%  więcej profesjonalizmu zawodowego. Dojrzała kobieta, doskonała w swej robocie, prawdziwy ekspert!

 

Jednak nie wiem, czy będę nosić krawat do pracy codziennie – w ten sposób spowszednieje i jego moc wywierania wrażenia zmaleje. Będę go zakładać na ważniejsze spotkania biznesowe. W ten sposób będę się czuła pewniejsza i silniejsza – choćby we własnej głowie.

 

Dojrzałe kobiety powinny wybierać raczej krawaty gładkie, albo w delikatne prążki. Absolutnie odradzamy jaskrawe wzorki i poprzeczne paski – taki krawat optycznie poszerza klatkę piersiową, co jest może pożądanym atrybutem u mężczyzny, ale u kobiety już niekoniecznie.

 

No Comments Yet.

Leave a comment